niedziela, 23 stycznia 2011

Kuba - odbicie


Sorry ze tak po czasie ale wena gdzieś ucieka no i jeszcze trzeba się zgadać z modelką było... chociaż fota i tak nie jest wystarczająco dopracowana ehh... ale ciekaw jak wam się spodoba ;)

19 komentarzy:

  1. Niezłe :) Pierwotnie miałem podobny pomysł, żeby uchwycić wielokrotne odbicia w łazience. Wyszło Ci super, łazienkowy misz-masz, te "krowie" kafelki świetnie grają na czarno-białej fotce.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki, ta łazienka jest w ogóle niesamowita, ale to trzeba na własne oczy zobaczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kuba , bardzo dobre zdjęcie, pokazuje że warsztat masz ogarnięty:)
    Kompozycja, kadr, technicznie bez zarzutu.

    + jest oczekiwanie, wahanie
    - zawsze będzie porównywane do pierwowzoru koncepcjii

    OdpowiedzUsuń
  4. "- zawsze będzie porównywane do pierwowzoru koncepcji" - tego nie jarzę do końca ;)

    "+ jest oczekiwanie, wahanie " - żałuję tylko że nieco pozowane...

    OdpowiedzUsuń
  5. chodziło mi o "autoportret wielokrotny w lustrach" Witkacy. 0d razu nasuwa się podobieństwo:) nawet jeśli nie zamierzone.

    Dlaczego żałujesz że pozowane? Fotografia to narzędzie sztuki konceptualnej:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak, ale koncept niech leży po mojej stronie ;) wolę Agnieszkę kiedy nie pozuje, choć jak pozuje to robi to fantastycznie ;) zrobiłem jej w tym samym miejscu podobne zdjęcie już nie pozowane bo nawet nie wiedziała, że jej robię i było w pewnym sensie ciekawsze, niestety było to tak na szybko, że skopałem techniczną stronę.

    Co do Witkacego - patrz kurde nie znałem tej foty, dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  7. widzisz ...wielkie umysły myślą podobnie;)

    Jeśli chodzi o "Twoją koncepcję" to trzeba się jej trzymać. Wbrew temu co się mówi fotografia nie polega na "uchwyceniu chwili" tylko na jej "kreowaniu" inaczej staje się dokumentem a to już zupełnie inna para kaloszy;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hm, ciekawie powiedziane ;) ileż ja jeszcze nie wiem o fotografii :D ale wiele w tym co mówisz prawdy. Poprzednia wersja to faktycznie "dokument", kadr z życia: "dziewczyna malująca oczy". Tu było mniej spontaniczności, więcej planowania ale i tak... ciągle zastanawiam się nad czym wtedy myślała ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. + podoba się, że butelka wędruje dookoła ust ( przez, za, po lewej i po prawej)
    + ujęcie dosłowne, ale ciekawe miejsce znalezione
    - światło to niestety taka chamska żarówa łazienkowa, popracowałabym, coś rozproszyła, coś pokombinowała

    Technicznie bez zarzutu w sumie, ale nie czuję takiego "ooo wow", które udało Ci się kilkoma swoimi fotami u mnie wydobyć, poprawna fota i tyle.

    OdpowiedzUsuń
  10. Adamie, wcale nie tak się mówi, tylko fotografia zaczęła się od dokumentu, Pan Niépce nie wykreował widoku z okna, tylko trzasną fotę i basta. Dopiero później aparat trafił w ręce artystów i wykształciła się fotografia artystyczna (a dopiero z niej fotografia konceptualna o której piszesz). Fotografia najbardziej jest eksplorowana użytkowo - miliony zdjęć legitymacyjnych, rodzinnych, fejsbookowych obecnie.

    Oczywiście każdy ma prawo do własnej definicji czy interpretacji, ale moim zdaniem podstawa to znajomość historii fotografii i jej podstawowych pojęć, dzięki temu można świadomie z nimi dyskutować,interpretować i łamać zasady :)

    OdpowiedzUsuń
  11. No światło to była masakra, dlatego poszło B&W ;) zresztą, pomyślałem sobie jak to - "krowie placki bez B&W?" ;)

    Co do tych definicji itd. - wszystko cacy ale to trochę szufladkowanie ;) co za różnica czy dokument czy kreacja? tzn. różnica pojawia się w momencie kiedy dokument okazuje się kreacją, tj. manipulacją ;) ale poza tym - jeden czort w sumie. Ale fakt, historię fotografii należy znać...

    OdpowiedzUsuń
  12. Chodzi mi o to, żeby wychodzić od podstaw, bo jakaś podstawa powinna być, żeby móc się do niej odnieść i nie pogubić w interpretacjach i pomysłach.

    Jak najbardziej nie jestem za szufladkowaniem, jednocześnie uporządkowanie fotografii na dokumentalną, koncepcyjną czy reklamową etc. przy założeniu, że jest możliwe działania na granicach tych podziałów, wydaje mi się dobrym zabiegiem, totalne wymieszanie kategorii też dobre nie jest, jak każdy brak umiaru :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak tak, po prostu chodzi mi o to, że wcześniej tak nie patrzyłem na to wszystko, byłem oczywiście świadom takich podziałów ale to było gdzieś zupełnie obok. Czas najwyższy uświadomić się nieco bardziej :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Aga ,sądziłem że wszyscy znamy hisorię fotografii...

    Jeśli chodzi o interpretację... zostawmy sobie pełną dowolność:)

    OdpowiedzUsuń
  15. - uciąłeś koleżankę z lewej.
    + kompozycja
    + kontrasty

    OdpowiedzUsuń
  16. "- uciąłeś koleżankę z lewej." - no bo tam ciasno było :P poza tym mam wrażenie że takie ucięcie postaci która i tak stoi niemalże tyłem lepiej domyka kompozycję - zauważ ze coraz więcej przestrzeni robi się od lewej do prawej strony zdjęcia. oczywiście efekt niezamierzony, teraz do dostrzegłem :D żeby tak choroba myśleć o takich rzecz PRZED zrobieniem zdjęcia, świadomie...

    OdpowiedzUsuń
  17. +fajnie odkrywana postać
    +B&W
    +modelka ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mi sie podoba to zdjęcie, technicznie super, kadr fajny, ale mi osobiście coś pzreszkadza, i to chyba to że zapozowane, bo jakos tak nienaturalnie pzred lustrem z piwem siedzieć :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Miki - dla kogo nienaturalnie dla tego nienaturalnie :P :D

    Kierzu - "+modelka ;)" ;)

    OdpowiedzUsuń